Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karnacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 grudnia 2013

Idealny kolor podkładu

Jak już pewnie stałe czytelniczki zdążyły zauwazyć, w analizie kolorystycznej kluczową rolę odgrywa kolor karnacji. To on decyduje o typie kolorystycznym. I nie chodzi tu o ogólne pojęcia typu blada/śniada, chodzi o właściwości koloru wg wzorca HSV (odcień, nasycenie, walor).

Skoro już wiemy, że kolor skóry jest bardzo ważny, i wiemy, że kolory makijażu muszą pasować idealnie do typu kolorystycznego, nasuwa się konkluzja, że dla  ładnego efektu kolor podkładu jest niezwykle ważny. Zasada łatwa do sformułowania, ale często bardzo trudna w praktyce, jako że dostępne w sklepach podkłady, pudry itp. występują w małym zakresie kolorów. W dodatku często podkłady zmieniają na twarzy kolor w wyniku utleniania, absorpcji sebum czy kremu albo współdziałania z innymi kosmetykami. Są wprawdzie firmy, które produkują więcej odcieni podkładu, ale zwykle są to kosmetyki droższe albo trudniej dostępne.


Tego, że źle dobrany podkład wygląda fatalnie, nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, ale o ile większość kobiet orientuje się, że kompletnie nietrafiony odcień to porażka, niestety obserwuję dużą tolerancję na mniej drastyczne, ale wciąż widoczne dysonanse. Wiem, często jest to po prostu wywołane tym, że kobieta czuje, że bardzo potrzebuje podkładu do zatuszowania problemów ze skórą, a nie może znaleźć nic w lepszym odcieniu. Należy jednak się zastanowić, czy naprawdę podkład niepasujący do karnacji polepszy wygląd, czy tylko go pogorszy, owszem tuszując drobne wypryski czy naczynka, ale za cenę ogólnie pogorszonego, zmęczonego i postarzonego wyglądu.


Problemy z podkładami dostępnymi na rynku to temat-rzeka, ale postaram się tu ująć kilka najważniejszych spraw.


Błędne koło kolorów

Czasem człowiek staje przed sklepową półką i nie może pojąć zamysłu producenta, oferującego na rynek polski np. sześciu kolorów podkładów, z czego żaden nie jest zdecydowanie jasny (nie mówię o skrajnej jasności), a cztery są wyraźnie ciemne.

Jaka jest odpowiedź producentów? "A bo Polki nie kupują jasnych, wszystkie chcą takie ciemne, produkujemy, co się sprzedaje". Z drugiej strony, Polki kupują takie, bo nie ma jaśniejszych i w dodatku ekspedientki raczej polecają kosmetyki ciemniejsze od naturalnej karnacji niż właściwe. A ekspedientki takie polecają, bo... nie ma jaśniejszych,a klientki są bardziej zadowolone z ciemniejszych. I tak się nakręca błędne koło.
Na marginesie, radzę uważać przy proszeniu o radę ekspedientek czy "konsultantek" w sklepach, przede wszystkim nie wiadomo na ile się faktycznie znają, a nie wypada im powiedzieć "nie wiem", po drugie często są szkolone, żeby chwalić wygląd i tym samym sprzedać towar, po trzecie każdy ma inny gust.

Żeby nie być stronniczą wymienię teraz parę przyczyn stojących za tym zjawiskiem

Błędy klientek:

  •  Próba "korekcji" karnacji za pomocą podkładu - niestety bardzo częsty, i w dużym stopniu zrozumiały błąd.  Moda i media kreują wrażenie, że istnieją "ładne, zdrowe" odcienie karnacji i brzydkie, i należy dążyć do tych ładnych. Tymczasem każdy odcień karnacji może wyglądać ładnie, pod kilkoma warunkami (w miarę zdrowa skóra, noszenie odpowiednich kolorów). Obecnie w naszym kręgu kulturowym wciąż pokutuje stereotyp opalonej, złocistej skóry jako oznaki zdrowia i urody. Jest to tylko pokłosie mody właśnie, np. kiedyś była modna raczej karnacja bardzo jasna, chłodna i zaróżowiona. Czy skóra jest chłodno bezowa, czy ciepło brzoskwiniowa, jasna, średnia czy ciemna - może wyglądać ładnie i zdrowo. Jak już wyjaśniałam w poprzednich postach, nie można "ocieplić" chłodnych karnacji przy użyciu ciepłych kolorów czy odwrotnie, nie daje to dobrych efektów.
  • Wybór koloru "po jasności", bez zważania na tonację - oczywiście często jest winny mizerny wybór kolorów, ale często też niewiedza, czy brak uwagi. Odpowiedni poziom jasności to nie wszystko.
  • I odwrotnie (rzadsze). To u osób, które same zauważyły że tonacja podkładu czy pudru ma duże znaczenie, i poświęcają w imię tonacji dopasowanie pod względem jasności. Jeśli różnica jasności nie jest duża, może się nieźle sprawdzać, gorzej przy dużej różnicy.
  • Ignorowanie faktu, że kosmetyk znacząco zmienia kolor. Uwaga, to jest bardzo częste. Niestety, kosmetyki często zmieniają po jakimś czasie kolor, czasem jeszcze w trakcie porannej toalety, gorzej jeśli dopiero po wyjściu z domu, kiedy jesteśmy nieświadome. Dlatego przy kupowaniu podkładu najbezpieczniej użyć testera na twarzy i ocenić efekt po kilku godzinach noszenia.
  • Zła formuła kosmetyków. Często nie wiemy lub zapominamy, że nie tylko kolor, ale i formuła kosmetyku jest ważna. Zbyt matowy, pudrowy makijaż u zim lub wiosen może bardzo pogarszać wygląd, z kolei u lat i jesieni nie sprawdza się zbytni połysk czy skrzenie. To często jest odpowiedzialne za nieuchwytnie dziwny, postarzający efekt makijażu. Zwykle matowe kosmetyki są polecane osobom o przetłuszczającej się skórze (a więc często młodym) lub do klasycznego wyglądu, a bardziej satynowe czy błyszczące osobom starszym lub o skórze suchej. Według analizy kolorystycznej lepiej dobrać stopień połysku do typu urody, a do problemów z cera lepsze są rozwiązania pielęgnacyjne.

Błędy producentów i fachowców:

  • Zakładanie, że tonacja ma związek z jasnością produktu. Klasyka. Często można odkryć, że jaśniejsze odcienie są tylko i wyłącznie różowe, a ciemniejsze tylko ciepłe. Trudno to wyjaśnić, skoro gołym okiem widać, że i bladzi, i śniadzi różnią się między sobą. Chyba tylko jakimiś literackimi mitami, pasują idealnie do rad "dla blondynek", "dla szatynek", "dla brunetek". :facepalm:
  • Sugerowanie, że kosmetyk może "skorygować" karnację. Czyli podsycanie błędnego koła. Oczywiście nie bez powodu, bo producentom kosmetyków na rękę jest, żeby kobiety dążyły do jednego wzorca i kupowały kosmetyki niezbędne do upodobnienia się. Podkłady rzadko są tak reklamowane, ale bronzery czy rozświetlacze bardzo często są bardzo podobne kolorem.
    Podobnie, makijażystki też będą dążyły do nadania wyglądu modnego lub zgodnego z własnym gustem. Jeśli jest modny fuksjowy róż na szczycie kości policzkowej albo "muśnięta słońcem" skóra, to jest bardzo prawdopodobne, że dostaniecie taki makijaż, choćby kolory się boleśnie gryzły z twarzą. Tylko co lepsi fachowcy dobiorą makijaż do was, a nie vice cersa.
  • "Dobry wygląd półkowy". Czyli smutna prawda konsumpcjonizmu - wiele produktów jest tak opracowanych, żeby po prostu dobrze się sprzedawały. Po użyciu testera będą wyglądać dobrze, a jak się zachowują po kilku godzinach to już zmartwienie klienta. Produkt sprzedany, misja zaliczona. Ekspedientki w sklepie też raczej nie będą mistrzyniami wizażu, po prostu pracują w sklepie, który sprzedaje kosmetyki... i raczej wam nie powiedzą "niestety, żaden z podkładów, który mamy pani nie pasuje".

Co zrobić, jak żyć?

Biorąc pod uwagę wymienione wyżej problemy, jak rozwiązać problem z doborem podkładu? Podaję kilka rozwiązań.
  • Poświęć nieco czasu na dobór odpowiedniego odcienia, nie idź na kompromisy w stylu "podkład ładnie kryje i dobrze się trzyma, no to trudno, że jest w złym kolorze". Na takie kompromisy mogą iść tylko osoby, o bardzo dużych problemach wymagających kamuflażu. Innym nie opłaca się skórka za wyprawkę. Sprawdź różne firmy, nakładaj testery na twarz i daj mi czas na ujawnienie prawdziwego koloru (przy okazji zobaczysz jak się trzymają).
  • Korekcja koloru. Można próbować dopasować kolor podkładu przez mieszanie z bazą (np. białą, żółtą, różową, złotą), innym odcieniem podkładu lub przy mniejszej różnicy kolorów - pudrem nakładanym na podkład. Kosmetyki z filtrami przeciwsłonecznymi (tymi fizycznymi) są zwykle białawe i mogą rozjaśniać optycznie makijaż.
  • Jeszcze łatwiejsze do poprawienia są kosmetyki sypkie, głównie mineralne. Można kupić same pigmenty lub bezbarwną bazę i korygować gotowe odcienie albo skorzystać z zestawów "zrób to sam" i umieszać własny kolor. 
Podam jeszcze jedną radę, o której często się zapomina. Warto się zastanowić na ile faktycznie potrzebujemy na co dzień kryjącego podkładu. Może wystarczy punktowo nałożony korektor, rozświetlacz albo oprószenie twarzy bezbarwnym pudrem? Ładny efekt dają właśnie szczególnie kosmetyki rozpraszające światło, jak pudry wykańczające, można też użyć kremu czy bazy z rozświetlającymi pigmentami.Nawet podkład czasem warto nałożyć tylko na jedną strefę i dobrze rozetrzeć granicę. Warto poeksperymentować, może w ten sposób uda się uzyskać o wiele lepszy, świeży wygląd.

wtorek, 16 lipca 2013

Typy jesieni - ciemna jesień

Ciemna jesień


 

 Oto paleta przykładowych kolorów ciemnej jesieni. Jesień jest typem urody ciepłym i zgaszonym, ale ten podtyp posiada domieszkę pigmentów zimy, czyli chłodnych i czystych. Efektem jest lekkie zneutralizowanie zarówno "temperatury" jak i czystości koloru.

Jak to działa w praktyce:

  • Dobieramy kolory w miarę ciepłe, ale nie skrajnie ciepłe, nasycone ale niezupełnie czyste.
  • Unikamy czystej bieli i głębokiej, kruczej czerni. Przy tym typie urody często pojawia się pokusa sięgnięcia po zimowe kolory, szczególnie właśnie biel i czerń. Jest to błąd, bo te kolory będą szpecić. Zamiast tego powinno się stosować odpowiedni odcień ecru i bardzo głębokie brązy czy też "osłabione", brązowe czernie. Christine Scaman twierdzi, że ten typ ma najciemniejszą paletę z wszystkich dwunastu oraz, że ogólnie ciemne jesienie powinny zapomnieć o kolorach jaśniutkich a polubić kolory ciemne i nasycone. Nie trzeba się bać - dużo ciemnych kolorów nie tylko nie przytłoczy ciemnej jesieni, ale wydobędzie jej urodę. Można śmiało sięgać po "prawie czarne", bardzo ciemne wersje różnych kolorów. Na ciemnej jesieni ecru i prawie czarny i tak będą dawały efekt czarno-biały, tyle że harmonijny z całością.
  • Jak widać na paletce, część kolorów jest całkiem żywa. Do dyspozycji są też jaśniejsze kolory, chociaż lepiej używać ich w małych ilościach.
  • Biżuteria może być srebrna lub złota, lecz starajmy się unikać bardzo chłodnych i bardzo czystych odcieni. Dobre będą metale spatynowane lub oksydowane. Christine Scaman odradza łączenie czerni ze srebrem jako szczególnie nieodpowiednie dla ciemnych jesieni.

Makijaż

  • Podobnie jak u ciemnej zimy, można hojnie nakładać ciemne cienie. Christine Scaman radzi "Użyj głębokich odcieni kawy, ze śmietanką lub bez". Brzmi zachęcająco.
  • Pamiętajmy jednak, że ciemna jesień to nie zima - najlepszym kolorem tuszu, linera itp. jest bardzo ciemny brąz, z braku laku można użyć czarnego tuszu do rzęs, ale produktu do robienia kresek warto już poszukać starannie.
  • Uwaga na rozświetlacze i jasne cienie do powiek. Jaśniutkie kolory po prostu nie są odpowiednie dla ciemnej jesieni, szczególnie w makijażu. Do rozświetlenia najlepiej użyć czegoś w rodzaju jasnego beżu.
  • Usta nie powinny być za jasne, bo będą odstawać od reszty. Dobrze użyć ciemniejszej pomadki, jeśli to wydaje się za mocne to chociaż jakiegoś transparentnego ciemniejszego odcienia. Kolory lekko zgaszone, z dodatkiem brązu. Coś w rodzaju ciemnej cegły, czerwonego wina. Usta nie muszą być jednak tak mocno kontrastowe, jak u zim. Sprawdzą się też ciemniejsze odcienie "cieliste", byle nie były za czyste, pastelowe czy cukierkowe.
  • Jak w przypadku innych jesieni, twarz może być bardziej matowa niż u czystych pór roku, połysk raczej metaliczny w niewielkich ilościach niż szklisty jak u wiosen lub zim.
  • U jesieni dobrze się sprawdza bronzer i konturowanie twarzy ciemniejszym odcieniem.

Włosy:

  • Znalazłam na 12blueprints.com ważną wskazówkę dotyczącą koloru włosów. U ciemnych jesieni powinny one przypominać w miarę możliwości kolor oczu (przynajmniej poziomem) i dobrze, żeby widać je było w pobliżu twarzy, bo to bardzo podkreśla oczy, a błędem jest zbytnie sczesywane włosów do tyłu. Ostrzega też przed farbowaniem włosów na zbyt intensywne odcienie rudości - odradza odcienie bardziej czerwone niż mahoń czy burgund. Ciekawe, prawda? Myślę, że wziąć te rady pod uwagę.

Błędy i stereotypy:

  • Ciemne jesienie mogą być mylnie oceniane jako zimy, lub być zachęcane  do kolorów zimowych (rady "dla brunetki" itp.). Jak już wiedzą stali czytelnicy bloga, kolor oczu i włosów to za mało, żeby określić typ kolorystyczny.
  • O typie decyduje odcień karnacji. O ile faktycznie większość ciemnych jesieni ma ciemne włosy i oczy to wcale nie muszą to być czarne włosy i brązowe oczy. Cera też nie musi być wyraźnie smagła. Typy ciemne mogą mieć całkiem na oko jasną karnację, oczy często są zielone, brązowozielone, szarozielone, włosy też nie muszą być ciemne. Natomiast typy ciemne - i jesień, i zima, często mają taki specyficzny wygląd jakby stały w cieniu, czy jak to określają anglojęzyczne kolorystki "aksamitny".
  • Ciepły typ urody połączony z ciemnymi oczyma i włosami może też występować u wiosen i innych podtypów jesieni. Jeśli więc kolory z palety ciemnej jesieni nie są twoimi najbardziej twarzowymi, musisz poszukać wśród innych podtypów.
  • Ciemna jesień nie jest po prostu ciepłą wersją ciemnej zimy. Każdy podtyp z dwunastu jest inny i wymaga specyficznego podejścia.

Linki:


Jak zwykle, polecam artykuły z 12blueprints.com, z których zresztą zaczerpnęłam większość szczegółowych informacji:
http://12blueprints.com/how-autumns-intensify-eye-colour/
http://12blueprints.com/dark-autumn-landscapes/
http://12blueprints.com/dark-autumn-ce-and-apparel/
http://12blueprints.com/the-best-skin-finish-on-autumn-colouring/


niedziela, 30 grudnia 2012

Kolory włosów i oczu typowe dla pory roku?

Z okazji minionych Świąt i zbliżającego się Nowego Roku dziś post nieco bardziej rozrywkowy, to znaczy mniej teorii a więcej przykładów.

Wytrwali czytelnicy zapewne już zauważyli, że prezentowany tu podział zakłada, że z grubsza każdy typ może mieć każdy kolor włosów czy oczu, z tym że oczywiście w różnych odcieniach. Zapominamy zatem o różnych stereotypach wiążących stale kolor włosów z typem urody, przytoczę znalezione w sieci przykłady typów urody. Niektóre wpasowują się w stereotypy, inne nie.



Jeśli chodzi o przykładowe zdjęcia, to analiza kolorystyczna nie działa w ten sposób, że można odgadnąć swój typ oceniając czy jest się podobnym do osoby ze zdjęcia - czasem może stanowić to pewną wskazówkę, ale raczej z rodzaju "od czego zacząć" niż "to musi być to". Jednak warto obejrzeć kilka zdjęć przedstawiających osoby o jednym typie urody ale różnych kolorach włosów itd.żeby lepiej zrozumieć jak ten system działa, a jak nie. Żeby nie było, że mi się tylko zdaje, podam przykłady głównie osób, których typ został określony przez profesjonalistów na żywo. Wyjątkiem są zdjęcia celebrytów z Truth Is Beauty, co do których nie zawsze można być pewnym na 100% ale dobrze ilustrują pewne zasady.



Dobra notka truthisbeauty.com, wyjaśniająca dlaczego kolor włosów i oczu nie określa typu (po angielsku)


I podobna o wiosnach i latach.

Wiosna

Zacznijmy od wiosny. Pewnie zauważyłyście, że mnóstwo źródeł, szczególnie w internecie lansuje stereotyp wiosny jako blondynki i to jasnej, czasem szatynki, ale jak już to raczej o niezbyt ciemnych złotobrązowych włosach. Tymczasem każda osoba o typie urody charakteryzującym się czystymi i ciepłymi barwami będzie wiosną i tak, jest możliwe przy ciemnych włosach. Oraz przy rudych.

Przykłady:

  • Intensywna wiosna o ciemnobrązowych włosach i zielonkawych oczach - tutaj
  • Intensywna wiosna o ciemnobrązowych oczach i czarnych włosach - tutaj
  • Ciepła wiosna o ciemnobrązowych włosach i szarawych (chyba) oczach - tutaj
  • Jasna wiosna o popielatobrązowych, ciemnych włosach - tutaj
  • Przykłady znanych jasnych wiosen, w tym rudej na Truth Is Beauty - tutaj

Z wyjątkiem ostatniego linka o gwiazdach, wszystkie panie pokazane na 12blueprints są po profesjonalnej analizie kolorystycznej na żywo, więc śmiało można założyć, że to na pewno jest ich typ.

Lato

Jeśli chodzi o lato, często przesadza się opisując jego chłód. Czysto zimne jest tylko chłodne lato. Reszta może mieć całkiem widoczne ciepłe tony. Często też zbyt dużą wagę przywiązuje się do jasności włosów u jasnego lata - tymczasem, podobnie jak u jasnej wiosny często spotyka się jasne typy o całkiem ciemnych włosach, za to jasnych, mało wyraźnych brwiach. Jeśli chodzi o zgaszone lato, to jest to typ o dużej rozpiętości kontrastowości, co też może zbijać z tropu. Co ciemniejsze lata mogą być mylnie oceniane jako zimy.

  • Jasne lato, ciemnopopielate włosy - tutaj
  • Bardziej stereotypowe jasne lata, ze szczególnym studium Cate Blanchett, jak się okazuje mistrzyni koloru - tutaj
  • Chłodne lato o brązowych włosach - tutaj
  • "Modelowy przykład zgaszonego lata" - pośrodku skali, podobno rzadko spotykany - tutaj 
  • Gwiazdy o typie zgaszonego lata - tutaj
  • Chłodne lata, klientki Elea Blake Studio - tutaj
  • Chłodne lato o zielonych oczach - tutaj

 Jesień

Jesień - tutaj pokutuje stereotyp rudzielca bądź ciepłego, złotawego wręcz brązu włosów. Również oczy jesieni nie zawsze muszą być cieplutkie. Pamiętajmy, że na typ kolorystyczny największy wpływ ma kolor karnacji, u jesieni jest ona ciepła i zgaszona.

Ciepła jesień o bardzo ciemnych włosach i brązowych oczach (drugi obrazek od góry)

Łagodna jesień i jej naturalne pasemka

Ciemna jesień

Łagodna jesień


Ciekawe typowanie na truthisbeauty.com:
Łagodne jesienie
Ciepłe jesienie
Ciemne jesienie

Zima

Zima najczęściej jest błędnie ograniczana do brunetek i ciemnych szatynek, albo dzielona na podtypy według koloru oczu. Inny błąd - zakładanie, że zima o ciemnych oczach musi być ciemną zimą, a intensywna zima musi mieć bardzo czysty kolor oczu i bardzo ciemną oprawę.

intensywna zima, ciemnooka

intensywna zima, brązowe oczy, średnio brązowe włosy

ciemna zima o jasnej cerze

ciemna zima o zielonych oczach i brązowych włosach

chłodna zima  o blond włosach
i ta sama osoba w czarnej peruce

intensywne zimy

Porównanie dwóch intensywnych zim o różnym rodzaju urody

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wiosna - fakty i mity

Gyorgy Kovacs


Ci, którzy przeczytali już posty o podziale typów urody i paletach kolorów, pewnie już wiedzą, że wiosna to typ, który charakteryzuje się barwami ciepłymi, czystymi i kontrastowymi. Jak zwykle, należy pamiętać, że cechy te występują w różnych natężeniach i w zależności od dominującej cechy wyróżniamy trzy typy:

Podobnie jak w przypadku innych pór roku, także na temat wiosen krążą mity, zaciemniające reguły podziału na typy i przeszkadzające w dobraniu najbardziej twarzowych kolorów.

Fakty i mity na temat wiosen


Mity:
  • Wiosna jest zawsze blondynką.
  • Wiosna ma zawsze wyraźnie złocistą karnację.
  • Wiosna musi mieć jasne oczy - zielone lub błękitne.
  • Wszystkie wiosny świetnie wyglądają w bardzo ciepłych kolorach.
  • Wiosny od jesieni odróżniamy po jasności urody
Fakty:
  • Pewnie stałych czytelników nie zaskoczę, pisząc że o typie decydują pasujące kolory, a o ich decyduje głównie odcień karnacji oraz pozostałe cechy urody.
  • Wiosny mogą mieć dowolny kolor włosów, byle raczej ciepły. Mogą być również brunetkami, a wypadku tego koloru włosów czasem trudno od razu się zorientować, że włosy mają ciepławy odcień.
  • Karnacja wiosen zawsze jest ciepła, i kolejny raz przypominam, że czasem ludzie maja problem z określeniem tej cechy, jeśli odcień nie jest bardzo ciepły. Nie musi być akurat złocisty, czasem jest to brzoskwiniowy, cieplejszy odcień kości słoniowej, może być to też karnacja ciepło brązowa. Skala barw jest duża.
  • Oczy mogą być dowolnego koloru, również brązowe.
  • Wiosny od jesieni różnią się przede wszystkim czystością barw - jesienie są przygaszone, wiosny nie. Ta cecha często jest mylona z jasnością.
  • Nie wszystkie wiosny są czysto ciepłe. Już kiedyś podawałam za 12Blueprints, że czysto ciepłe i czysto chłodne typy są dość rzadkie. Wśród wiosen jedynym typem ciepłym jest ciepła wiosna, natomiast pozostałe dwa podtypy mają wpływy chłodnych typów, domieszkę chłodnych pigmentów. W związku z tym tylko ciepłym wiosnom pasują bardzo ciepłe kolory, reszta potrzebuje kolorów mniej ciepłych.

Co łączy wszystkie wiosny


Wymieniłam już charakterystyczne cechy wiosen, teraz może bardziej ludzkim językiem - jak te cechy działają w praktyce?

Kontrast i czystość
Jak już wiemy, typy kontrastowe o ciepłej kolorystyce to wiosny a typy kontrastowe o chłodnej kolorystyce to zimy. Czy wiosny są więc ciepłymi odpowiednikami zim? Nie do końca. Tutaj dochodzi do głosu cecha jasności. Kolory wiosen są ogólnie jaśniejsze, a ich kontrast mniejszy. Zima i wiosna sąsiadują typami intensywnymi, jednak intensywna wiosna jest typem nieco mniej kontrastowym niż intensywna zima. Dlaczego tak jest? Nie ma na to ostatecznej odpowiedzi, jednak znawcy przyjmują, że to dlatego, że czyste kolory ciepłe (czysty żółty, czysty pomarańczowy) wydają się jaśniejsze niż czyste kolory chłodne (niebieski, fiolet). Czasem zwraca się też uwagę na to, że wiosny częściej mają piegi niż zimy, ale to już bardziej dyskusyjna kwestia.

Niezależnie od przyczyn, jest to sprawa, o której trzeba pamiętać, bo właśnie wiosny są często błędnie określane jako typy zgaszone - jesienie lub lata, często same nie wierzą, że mogą być typem kontrastowym i czystym - uważają, że przy jasnej oprawie oczu, piegach jest to niemożliwe.

Jednym ze skutków tej "łagodnej kontrastowości" jest to, że wiosnom nie jest najlepiej w czystej bieli, a czysta czerń jest twarzowa tylko u intensywnych wiosen. Pozostałe typy mogą sobie nieźle radzić z tymi kolorami, ale nie będą to ich najbardziej twarzowe kolory, więc naprawdę warto się zastanowić nad ich noszeniem, szczególnie że łatwo je zastąpić odcieniami kremowymi i bardzo ciemnymi, prawie czarnymi.

Dość ciekawe, że wiosny mają przedstawicielki bardzo kontrastowe (intensywne wiosny) oraz dość nisko kontrastowe - jasne wiosny. Należy jednak pamiętać, że kontrasty jasnych wiosen są jednak wyższe niż kontrasty typów zgaszonych, pasują im też bardziej intensywne kolory. I tu właśnie jest ten kruczek - u wiosen kontrasty przejawiają się często nie tyle w walorze (jasny-ciemny), ile w kolorze.

Jak najłatwiej stwierdzić wyższą kontrastowość?
 Przymierzać kontrastujące kolory,  wypróbować szminki w odcieniu kontrastującym ze skórą. Jeśli w takich zestawieniach wyglądamy lepiej niż kolorach zlewających się z karnacją, to najprawdopodobniej jesteśmy typem kontrastowym. Typy kontrastowe mają też zwykle tęczówki wyraźnie odcinające się od białek oczu.

Jak stwierdzić czy jesteśmy typem o czystej kolorystyce?
Bardzo proste, typom czystym pasują kolory czyste, a zgaszonym - zgaszone. Stopień oczywiście jest różny, najczystsze są kolory intensywnej wiosny, następnie ciepłej a najmniej kolory jasnej wiosny, które są rozbielone - mimo wszystko wciąż są to całkiem intensywne, żywe kolory.


Ciepło
Większość zagadnienia wytłumaczyłam na początku notki, przypomnę pokrótce - typem czysto ciepłym jest tylko ciepłą wiosna. Pozostałe mają domieszkę chłodnych pigmentów. Jak więc zorientować się, czy jesteśmy ciepłym typem?
Przymierzając kolory oczywiście, to najlepszy test. Ale oprócz tego dobrze jest się przyjrzeć swojemu wyglądowi. Czy białko oka ma raczej ciepławy odcień - kości słoniowej, kremowy? Czy skóra ma raczej ciepły (kremowy, złocisty, brzoskwiniowy, złotobrązowy) niż chłodny (biały, oliwkowy, różowy, chłodno brązowy) odcień? Jeśli mamy piegi, weźmy pod uwagę jaki odcień nadają skórze - ciepły czy chłodny?


Stereotypy, błędy, pomyłki
Jak już wspomniałam na początku notki, pokutuje dziwne przekonanie, że brunetki lub ciemnookie nie mogą być wiosnami, jest to błąd. Jeśli się zastanowimy nad podziałem, to musimy zauważyć, że typ o kolorystyce czystej i ciepłej musi być wiosną, nie może być żadnym innym typem. Jesień jest zbyt zgaszona, pozostałe pory roku - zbyt chłodne. Jeśli więc pasują ci czyste, ciepłe i kontrastowe barwy z palety wiosny to jesteś wiosną, niezależnie od tego, jakiego koloru są twoje włosy i oczy. Przepraszam za powtarzanie się, ale jest to najczęstsza pomyłka co do wiosen.

Inne pomyłki tycza się głównie jasnych wiosen, mylonych z jasnymi latami. Bierze się to głównie z oceniania na oko po odcieniu włosów czy karnacji czy ktoś jest ciepły czy chłodny. Pamiętajmy, że oprócz "temperatury" te typy różnią się też czystością. Oraz, że najlepiej ocenić typ przymierzając kolory, a nie oceniając barwę włosów czy skóry, szczególnie, że farbowanie oraz makijaż, a nawet oświetlenie może przekłamywać kolory, w dodatku oba te typy mają domieszkę pigmentów z przeciwnej strony koła barw. Tak więc jasna wiosna o chłodnych tonach we włosach lub jasne lato o złocistych refleksach w czuprynie to zwykła sprawa - to, ze elementy występują, nie znaczy, że dominują. Jeśli ktoś wygląda na jasną wiosnę, a pasują kolory jasnego lata to sprawa jest oczywista - jest jasnym latem, być może wyjątkowo blisko neutralności, a nasz wzrok zrobił nam psikusa.


O poszczególnych typach wiosny napisze w następnych notkach.

Zachęcam do subskrypcji!

sobota, 8 grudnia 2012

Odpowiedzi na różne pytania i wątpliwości - FAQ

Zwykle staram się, żeby jedna notka poruszała tylko jeden temat, ale z uwagi na często pojawiające się pytania postanowiłam wrzucić wszystko do jednej notki. Mam nadzieję, że ta forma będzie pomocna.


Czy w makijażu i farbowaniu włosów powinnam stosować kolory z palety mojego typu?
Tak, kolory makijażu powinny spełniać cechy typu (np. u intensywnej zimy czyste, z dodatkiem ciepła ale przewagą chłodu) ale trzeba również dopasować kolory makijażu i  włosów do naszego naturalnego poziomu kontrastów. 

Palety, które pokazuję na blogu dotyczą kolorów ubrań. W makijażu nie nie każdy kolor będzie wyglądał naturalnie. Może brzmi skomplikowanie, ale wystarczy sobie wyobrazić - to że komuś ładnie w kobaltowoniebieskiej bluzce, nie znaczy, że będzie wyglądał naturalnie w takiej szmince 

Odpowiedni kolor kontrastów jest również bardzo ważny i zbyt duże odejście od niego np. wzmocnienie lub rozmycie kontrastów sprawi, że będziemy wyglądać gorzej.

Czy mogę nosić kolory od innych podtypów swojej pory roku oraz od typu siostrzanego?
Tak, ale im bliżej twarzy tym mniejsza tolerancja na odstępstwa od reguł kolorystycznych.

1.Najlepsze efekty dają kolory spełniające warunki podtypu (np. u czystej wiosny bardzo czysty oraz lekko ciepły). Takie kolory stosujmy w makijażu i przy farbowaniu włosów.

2.Następnie kolory innych podtypów pór roku i kolory siostrzanego typu. Niektóre z tych kolorów mogą być już zbyt niepasujące, ale wiele będzie wyglądać całkiem ładnie. Jednak efekt nie będzie takim "wow" jak przy twojej palecie. Bez makijażu lepiej unikać takich kolorów, ale jeśli nosimy makijaż, to możemy sobie poradzić z tym kolorem nawet na bluzce.

3. Kolory z typów, z którymi łączy nas mniej - np. inne ciepłe typy, inne czyste typy. I tu można znaleźć coś znośnego, ale jeśli położymy blisko twarzy możemy zauważyć jakiś dysonans. Jeśli zależy nam na noszeniu tego koloru, można pokombinować, np. trzymając je dalej od twarzy.


Jeśli jestem typem x, czy to znaczy, że nie mogę nosić zielonego/czerwonego/żółtego?
Pewnie po prostu nie trafiłaś na "swój odcień". Niestety nie wszystkie kolory równie łatwo znaleźć w ubraniach. Ma na to wpływ moda, gust klientów i kilka innych czynników. Jeśli przyjrzysz się paletom to zobaczysz, że w sumie każdy typ ma swoją wersję każdego koloru. 


W mojej palecie jest kolor fioletowy/czerwony/zielony, a ja wyglądam fatalnie w takim kolorze, czy to znaczy że nie jestem tym typem?

Jeśli pozostałe kolory pasują i ogólnie większość kolorów z palety pasuje ci bardziej niż kolory z pozostałych palet, to znaczy ze jesteś tym typem. Co do niepasującego koloru - czy jesteś pewna że mówisz o dokładnie tym samym kolorze? Każdy odcień ma wersję chłodniejsze, cieplejsze, czystsze, bardziej zgaszone, jaśniejsze i ciemniejsze. Możesz wyglądać ohydnie w 99 wersjach czerwieni i ślicznie w setnym kolorze.
Nie oznacza to również, że musisz nosić wszystkie kolory z palety. W zależności od gustu, możesz po prostu nie lubić jakichś kolorów. Nie musisz ich nosić, ale na wszelki wypadek dobrze wiedzieć, które będą twarzowe.

Jest mi wyjątkowo dobrze w kolorze spoza mojej palety, co to znaczy?

Podobnie jak w poprzedniej odpowiedzi - należy się upewnić czy mówimy o tym samym kolorze i czy pozostałe kolory z palety pasują. Pamiętajmy, że czasem trudno określić właściwości koloru, szczególnie osobom niewprawionym.  
Często jest tak, ze ludziom się może właśnie wydawać, że np. jest im dobrze w bardzo jaskrawym kolorze, tymczasem kolor, który mają na myśli wcale nie jest zupełnie czysty, tylko na nich wygląda tak wyraziście - podobnie jest z odczuwaniem kolorów poszarzałych, ciepłych, zimnych itp. Często tak się zdarza w przypadku kolorów takich jak intensywna czerwień, fuksja, kobalt - tak naprawdę pasują typom intensywnym, ale inny typy mają kolory bardzo podobne choć mniej intensywne. Każdą wątpliwość tego rodzaju powinno rozwiać przymierzenie tych kolorów na żywo.

Czy typ kolorystyczny może się zmienić w ciągu życia?


Specjaliści twierdzą, że mniej więcej około dwudziestki typ urody się ustala. Wcześniej, u dzieci i młodzieży typ może się zmienić w trakcie dorastania, dlatego nie należy się sugerować wyglądem z dzieciństwa. Można się trochę zmienić w procesie starzenia (siwienie, pociemniała skóra, przebarwienia, zmniejszenie kontrastów), ale raczej nie tyle, żeby zmienić porę roku, raczej można przejść w bardziej przytłumiony podtyp.

Czy można sztucznie zmienić typ urody na inny?


Największy wpływ na pasujące kolory, czyli nasz typ kolorystyczny ma odcień skóry. Nie kolor włosów ani oczu - one grają raczej drugorzędną rolę, chociaż mają oczywiście wpływ.
Pewnie czasem widujecie kobiety z farbowanymi włosami, u których coś mocno nie gra - to kwestia koloru skóry.

Można sobie zmienić łatwo kolor włosów, jeśli zmiana jest drastyczna to często trzeba też poprawić kolor brwi. Kolor oczy też można zmienić soczewkami, z różnym efektem. Jednak kolor skóry nie tak znowu łatwo zmienić.

Należy więc wybierać kolory włosów pasujące do karnacji przede wszystkim. Oczywiście wygląd można zmienić drastycznie, efekty są bardzo różne.
 

Teoretycznie można więc całkowicie zmienić typ urody przez zmianę koloru włosów, oczu i karnacji. Jednak jest to proces skomplikowany, aby osiągnąć dobry, naturalny efekt trzeba mocno popracować nie tylko nad kolorem włosów czy oczu ale też nad makijażem. Więc raczej nie można "bezwysiłkowo" zmienić typu tylko farbując włosy. Jeśli po zmianie koloru włosów okazuje się, że kolor wygląda zaskakująco naturalnie i pasuje świetnie, nie pobrzydza, to znaczy ze po prostu zawsze się było typem, któremu taki kolor pasuje. Istnieją naturalne blondynki będące zimami, tak samo jak brunetki - wiosny i lata. 

Inną sprawą jest osobisty gust, wielu osobom podoba się bardziej nienaturalny kolor włosów, bo jest ładniejszy sam w sobie, przyciąga uwagę itp, nawet jeśli ich twarz lepiej wygląda w naturalnym kolorze. Część osób lubi nienaturalne, mocno przerysowane efekty.


sobota, 1 grudnia 2012

Mysi blond, ziemista cera - czyli o znaczeniu popularnych określeń

Czytając różne artykuły, notki, dyskusje, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że niektóre terminy są rozumiane w bardzo różny sposób, co utrudnia komunikację. Postanowiłam więc zrobić listę różnych terminów wraz ze znaczeniami, które ja uważam za poprawne. Jeśli nie zgadzacie z definicją któregoś z nich, dajcie mi znać. To nie jest lista wszystkich możliwych określeń karnacji itp., tylko próba wyjaśnienia pewnych kwestii.

Określenia włosów


  • Mysi blond, myszaty blond - trudny do określenia kolor włosów, łączący barwę szarą i brązową. Ten kolor łączy w sobie tony chłodne i ciepłe, przewaga może być po jednej lub drugiej stronie, jednak nie jest zbyt wyraźna.Kolor jest więc bliski neutralności. Może być jaśniejszy lub ciemniejszy. To nie jest to samo co popielaty lub perłowy blond, które są kolorami zupełnie chłodnymi. Nazwany tak na cześć domowej myszy, która jest właśnie szarobura:
  • Świński blond - brzydkie określenie typu urody charakteryzującego się bardzo jasnymi, prawie białymi włosami, jasną oprawą oczu i różowawą karnacją. Lepiej nie używać tego określenia wobec innych.
  • Popielaty blond - blond o szarym, chłodnym zabarwieniu. 
  • Platynowy blond - bardzo jasny blond, biały lub prawie biały o chłodnym lub neutralnym zabarwieniu.
  • Piaskowy blond, beżowy blond - blond o neutralnym zabarwieniu, łączący tony chłodne i ciepłe. Zwykle oznacza kolor czysty, niezgaszony, najczęściej używa się go do określenia koloru farby do włosów.
  • Złocisty blond, złoty blond, ciepły blond, słoneczny blond - blond o odcieniu zdecydowanie ciepłym, może być jasny lub ciemny.
  • Miedziany blond, rudoblond - włosy blond o rudawym, czerwonawym odcieniu
  • Kasztanowe włosy - włosy brązowe o czerwonawym, rudawym odcieniu.
  • Chłodny brąz, popielaty brąz - włosy brązowe w odcieniu chłodnym

Określenia skóry

  • Ziemista cera - uwaga, to nie jest określenie koloru karnacji, tylko przypadłości cery. Określa się tak cerę jakby szarawą, wyglądającą na przykurzoną, przybrudzoną. Nie ma to nic wspólnego z jasnością czy odcieniem karnacji. 
  • Porcelanowa karnacja - skóra bardzo jasna z odcieniem różowym.
  • Oliwkowa cera - cera o odcieniu żółtawym, ale chłodnym, nie ciepłym. Może być jasna lub ciemna.
  • Złotawa, złocista cera - cera o odcieniu żółtawym i ciepłym. Może być jasna albo ciemna.
  • Karnacja brzoskwiniowa - skóra jednocześnie ciepła i zaróżowiona. 
  • Śniada cera, smagła cera - ciemna karnacja - pojęcie dość niejasne, bo dla każdego może oznaczać coś trochę innego.
  • Skóra koloru kości słoniowej - jasna skóra o barwie lekko żółtawej, kremowa.
  • Cera naczynkowa - cera z widocznymi popękanymi naczynkami krwionośnymi.To nie to samo co cera różowawa czy porcelanowa. Skóra o dowolnym odcieniu może mieć popękane naczynka.
  • Skóra opalona - to nie jest nazwa typu karnacji. Opalenizna to reakcja na słońce, skóra o różnych odcieniach i stopniach jasności może się opalić.

czwartek, 29 listopada 2012

Skąd się bierze kolor skóry, oczu i włosów?

Czytając różne quizy i testy o typach urody często można odnieść wrażenie, że nasz kolor włosów, skóry czy oczy w ogóle nie pasuje do opisu, że jest jakiś "pomiędzy" albo nijaki. Na ogół dzieje się tak dlatego, że nasze naturalne kolory są często złożone, podczas gdy mówiąc "ciepły kolor włosów, chłodna karnacja", zwykle wyobrażamy sobie kolory czyste, albo kolory kosmetyków (podkładów, farb do włosów). Tymczasem różnice w kolorach u różnych osób mogą być nawet bardzo subtelne.

Co to ma do analizy kolorystycznej? Po prostu sprawia, że najczęściej trudno dopasować kolor karnacji, włosów i oczu do wzorów, próbek, tablic itp. Dlatego na tym blogu nie pokazuję żadnych tablic "typowe kolory włosów zimy", przykładów "jeśli twoje włosy są takiego koloru, jesteś czystą zimą". Żywy człowiek to nie postać z kreskówki, gdyby tak było do makijażu wystarczyłby nam komplet pisaków.

Jako przykład pod rozwagę podaję link do dzieła Angeliki Dass, Humanae:

Angelica Bass, Humanae

Artystka po wykonaniu portretu każdego z modeli pobrała ze zdjęcia próbkę koloru o wymiarach 11 na 11 pikseli po czym dopasowała uzyskany kolor z barwami systemu Pantone. Jak widzicie efekty są różne, szczególnie w przypadku osób o zaróżowionej skórze rezultat jest niedokładny. Zaczerwieniona skóra nie jest po prostu równo różowa.

W dalszej części będzie o naukowym wytłumaczeniu złożoności ludzkiego "umaszczenia". Ta wiedza nie jest niezbędna do ustalenia swojego typu, chociaż może może pomóc. Jeśli więc poczujecie się znudzone, możecie sobie ją z czystym sumieniem odpuścić.

Kolor skóry


Naturalnym barwnikiem ludzkiej skóry jest melanina. Melanina występuje w kilku kolorach, a dzieli się na dwa główne rodzaje:
  • Eumelanina - barwnik brązowy lub czarny (są to dwa rodzaje tego barwnika)
  • Feomelanina - barwnik czerwony
 Jasna eumelanina w małej ilości daje kolor żółty, w dużej - brązowy, zaś ciemna - w małej ilości szary, a w dużej czarny.
Feomelanina w małej ilości daje kolor różowawy lub pomarańczowy,w dużej czerwony.

Mieszanina tych barwników może dawać różne kolory, podobnie jak w przypadku mieszania farb. I tak samo jak przy farbach, ostateczny kolor zależy nie tylko od składowych pigmentów, ale również ich ilości i proporcji.
Skóra ludzka bez barwnika jest przejrzysta, więc dodatkowo na jej odcień wpływa kolor naczyń krwionośnych - czerwonych naczyń tętniczych i fioletowy lub niebieskawy kolor naczyń żylnych.

Mamy więc wszystkie podstawowe kolory żółty, czerwony i niebieski oraz biały i czarny. Teoretycznie można by uzyskać wszystkie kolory tęczy, ale w praktyce tak nie jest, ponieważ kolory prześwitujące przez skórę nie są aż tak mocne, by zdominować kolor skóry (z wyjątkiem czerwonego i bardzo jasnej skóry).

Co to oznacza dla  analizy kolorystycznej? 
Barwa skóry jest złożona, więc nie musi być czysto ciepła lub czysto chłodna, może mieć bardzo rożne odcienie. Ponieważ sporo osób nie ma wprawy w odróżnianiu kolorów ciepłych od chłodnych, oraz ze względu na fakt, że kolory są trochę inaczej odbierane w zależności od tego jakimi innymi kolorami są otoczone - określenie tonacji skóry może być trudne na pierwszy rzut oka. Może, nie musi. Ale jest to powód, dla którego w ocenianiu swojego typu powinnyśmy się oprzeć na pasujących kolorach.

Kolor włosów


We włosach występują barwniki takie same, jak w skórze, czyli żółtobrązowy, szaroczarny, czerwony.

Mała koncentracja żółtobrązowego daje złocisty kolor, wysoka - ciepły brąz.
Mała koncentracja szaroczarnego daje kolor popielaty, wysoka - czarny.
Mała koncentracja czerwonego daje kolor pomarańczowy, wysoka - rudy.

Oczywiście często, a nawet chyba najczęściej we włosach występuje kombinacja tych pigmentów. Np. czarne włosy zawsze mają w składzie inne pigmenty oprócz czarnego, na ogół nie widać ich pod czernią, ale mogą nadawać różne refleksy. Połączenie małych ilości czarnego barwnika z innymi kolorami daje mniej lub bardziej chłodnawe odcienie blondu i brązu. Kombinacje czerwonego barwnika z innymi dają złotorude i kasztanowe włosy. Itd.

Kolejna sprawa: feomelamina (nadająca ciepłe i rudawe tony) jest stabilniejsza chemicznie niż barwnik czarny, ale mniej stabilna niż barwnik brązowy. To sprawia, że w trakcie utleniania włosów lub naturalnego płowienia (od słońca) najszybciej ulega rozkładowi barwnik czarny, następnie pomarańczowoczerwony a na koniec żółty, i dopiero potem włosy stają się białe (jeśli uda dojść się do tego etapu bez niszczenia włosów). Dlatego można mieć włosy ciemne o chłodnym odcieniu, ale płowiejące na cieplejszy odcień.

Kolor oczu


Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, kolor oczu nie zależy po prostu od rodzaju pigmentu w tęczówce, ale jest bardzo złożonym zjawiskiem. Na kolor oczu wpływa struktura tęczówki, jej pigmentacja, tkanka łączna oraz naczynia krwionośne.

W rzeczywistości barwniki obecne w oku to tylko brązowa lub czarna melanina! Skąd więc inne kolory? Są one efektem rozproszenia światła w tęczówce. Przyjmuje się, że różne rodzaje rozpraszania nadają kolor niebieski lub szary, natomiast zielony jest wynikiem nałożenia się błękitnej barwy wywołanej rozpraszaniem i barwy żółtawej, którą nadaje mała ilość brązowej melaniny. Jak widać jest to dość skomplikowane.

Co więcej, oczy często nie są równomiernie zabarwione - można mieć tęczówkę podzieloną na obszary różnych kolorów, ułożonych od środka do zewnątrz, kolory mogą przechodzić w siebie płynnie lub mocno się odróżniać.