Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolor karnacji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolor karnacji. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 grudnia 2013

Idealny kolor podkładu

Jak już pewnie stałe czytelniczki zdążyły zauwazyć, w analizie kolorystycznej kluczową rolę odgrywa kolor karnacji. To on decyduje o typie kolorystycznym. I nie chodzi tu o ogólne pojęcia typu blada/śniada, chodzi o właściwości koloru wg wzorca HSV (odcień, nasycenie, walor).

Skoro już wiemy, że kolor skóry jest bardzo ważny, i wiemy, że kolory makijażu muszą pasować idealnie do typu kolorystycznego, nasuwa się konkluzja, że dla  ładnego efektu kolor podkładu jest niezwykle ważny. Zasada łatwa do sformułowania, ale często bardzo trudna w praktyce, jako że dostępne w sklepach podkłady, pudry itp. występują w małym zakresie kolorów. W dodatku często podkłady zmieniają na twarzy kolor w wyniku utleniania, absorpcji sebum czy kremu albo współdziałania z innymi kosmetykami. Są wprawdzie firmy, które produkują więcej odcieni podkładu, ale zwykle są to kosmetyki droższe albo trudniej dostępne.


Tego, że źle dobrany podkład wygląda fatalnie, nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, ale o ile większość kobiet orientuje się, że kompletnie nietrafiony odcień to porażka, niestety obserwuję dużą tolerancję na mniej drastyczne, ale wciąż widoczne dysonanse. Wiem, często jest to po prostu wywołane tym, że kobieta czuje, że bardzo potrzebuje podkładu do zatuszowania problemów ze skórą, a nie może znaleźć nic w lepszym odcieniu. Należy jednak się zastanowić, czy naprawdę podkład niepasujący do karnacji polepszy wygląd, czy tylko go pogorszy, owszem tuszując drobne wypryski czy naczynka, ale za cenę ogólnie pogorszonego, zmęczonego i postarzonego wyglądu.


Problemy z podkładami dostępnymi na rynku to temat-rzeka, ale postaram się tu ująć kilka najważniejszych spraw.


Błędne koło kolorów

Czasem człowiek staje przed sklepową półką i nie może pojąć zamysłu producenta, oferującego na rynek polski np. sześciu kolorów podkładów, z czego żaden nie jest zdecydowanie jasny (nie mówię o skrajnej jasności), a cztery są wyraźnie ciemne.

Jaka jest odpowiedź producentów? "A bo Polki nie kupują jasnych, wszystkie chcą takie ciemne, produkujemy, co się sprzedaje". Z drugiej strony, Polki kupują takie, bo nie ma jaśniejszych i w dodatku ekspedientki raczej polecają kosmetyki ciemniejsze od naturalnej karnacji niż właściwe. A ekspedientki takie polecają, bo... nie ma jaśniejszych,a klientki są bardziej zadowolone z ciemniejszych. I tak się nakręca błędne koło.
Na marginesie, radzę uważać przy proszeniu o radę ekspedientek czy "konsultantek" w sklepach, przede wszystkim nie wiadomo na ile się faktycznie znają, a nie wypada im powiedzieć "nie wiem", po drugie często są szkolone, żeby chwalić wygląd i tym samym sprzedać towar, po trzecie każdy ma inny gust.

Żeby nie być stronniczą wymienię teraz parę przyczyn stojących za tym zjawiskiem

Błędy klientek:

  •  Próba "korekcji" karnacji za pomocą podkładu - niestety bardzo częsty, i w dużym stopniu zrozumiały błąd.  Moda i media kreują wrażenie, że istnieją "ładne, zdrowe" odcienie karnacji i brzydkie, i należy dążyć do tych ładnych. Tymczasem każdy odcień karnacji może wyglądać ładnie, pod kilkoma warunkami (w miarę zdrowa skóra, noszenie odpowiednich kolorów). Obecnie w naszym kręgu kulturowym wciąż pokutuje stereotyp opalonej, złocistej skóry jako oznaki zdrowia i urody. Jest to tylko pokłosie mody właśnie, np. kiedyś była modna raczej karnacja bardzo jasna, chłodna i zaróżowiona. Czy skóra jest chłodno bezowa, czy ciepło brzoskwiniowa, jasna, średnia czy ciemna - może wyglądać ładnie i zdrowo. Jak już wyjaśniałam w poprzednich postach, nie można "ocieplić" chłodnych karnacji przy użyciu ciepłych kolorów czy odwrotnie, nie daje to dobrych efektów.
  • Wybór koloru "po jasności", bez zważania na tonację - oczywiście często jest winny mizerny wybór kolorów, ale często też niewiedza, czy brak uwagi. Odpowiedni poziom jasności to nie wszystko.
  • I odwrotnie (rzadsze). To u osób, które same zauważyły że tonacja podkładu czy pudru ma duże znaczenie, i poświęcają w imię tonacji dopasowanie pod względem jasności. Jeśli różnica jasności nie jest duża, może się nieźle sprawdzać, gorzej przy dużej różnicy.
  • Ignorowanie faktu, że kosmetyk znacząco zmienia kolor. Uwaga, to jest bardzo częste. Niestety, kosmetyki często zmieniają po jakimś czasie kolor, czasem jeszcze w trakcie porannej toalety, gorzej jeśli dopiero po wyjściu z domu, kiedy jesteśmy nieświadome. Dlatego przy kupowaniu podkładu najbezpieczniej użyć testera na twarzy i ocenić efekt po kilku godzinach noszenia.
  • Zła formuła kosmetyków. Często nie wiemy lub zapominamy, że nie tylko kolor, ale i formuła kosmetyku jest ważna. Zbyt matowy, pudrowy makijaż u zim lub wiosen może bardzo pogarszać wygląd, z kolei u lat i jesieni nie sprawdza się zbytni połysk czy skrzenie. To często jest odpowiedzialne za nieuchwytnie dziwny, postarzający efekt makijażu. Zwykle matowe kosmetyki są polecane osobom o przetłuszczającej się skórze (a więc często młodym) lub do klasycznego wyglądu, a bardziej satynowe czy błyszczące osobom starszym lub o skórze suchej. Według analizy kolorystycznej lepiej dobrać stopień połysku do typu urody, a do problemów z cera lepsze są rozwiązania pielęgnacyjne.

Błędy producentów i fachowców:

  • Zakładanie, że tonacja ma związek z jasnością produktu. Klasyka. Często można odkryć, że jaśniejsze odcienie są tylko i wyłącznie różowe, a ciemniejsze tylko ciepłe. Trudno to wyjaśnić, skoro gołym okiem widać, że i bladzi, i śniadzi różnią się między sobą. Chyba tylko jakimiś literackimi mitami, pasują idealnie do rad "dla blondynek", "dla szatynek", "dla brunetek". :facepalm:
  • Sugerowanie, że kosmetyk może "skorygować" karnację. Czyli podsycanie błędnego koła. Oczywiście nie bez powodu, bo producentom kosmetyków na rękę jest, żeby kobiety dążyły do jednego wzorca i kupowały kosmetyki niezbędne do upodobnienia się. Podkłady rzadko są tak reklamowane, ale bronzery czy rozświetlacze bardzo często są bardzo podobne kolorem.
    Podobnie, makijażystki też będą dążyły do nadania wyglądu modnego lub zgodnego z własnym gustem. Jeśli jest modny fuksjowy róż na szczycie kości policzkowej albo "muśnięta słońcem" skóra, to jest bardzo prawdopodobne, że dostaniecie taki makijaż, choćby kolory się boleśnie gryzły z twarzą. Tylko co lepsi fachowcy dobiorą makijaż do was, a nie vice cersa.
  • "Dobry wygląd półkowy". Czyli smutna prawda konsumpcjonizmu - wiele produktów jest tak opracowanych, żeby po prostu dobrze się sprzedawały. Po użyciu testera będą wyglądać dobrze, a jak się zachowują po kilku godzinach to już zmartwienie klienta. Produkt sprzedany, misja zaliczona. Ekspedientki w sklepie też raczej nie będą mistrzyniami wizażu, po prostu pracują w sklepie, który sprzedaje kosmetyki... i raczej wam nie powiedzą "niestety, żaden z podkładów, który mamy pani nie pasuje".

Co zrobić, jak żyć?

Biorąc pod uwagę wymienione wyżej problemy, jak rozwiązać problem z doborem podkładu? Podaję kilka rozwiązań.
  • Poświęć nieco czasu na dobór odpowiedniego odcienia, nie idź na kompromisy w stylu "podkład ładnie kryje i dobrze się trzyma, no to trudno, że jest w złym kolorze". Na takie kompromisy mogą iść tylko osoby, o bardzo dużych problemach wymagających kamuflażu. Innym nie opłaca się skórka za wyprawkę. Sprawdź różne firmy, nakładaj testery na twarz i daj mi czas na ujawnienie prawdziwego koloru (przy okazji zobaczysz jak się trzymają).
  • Korekcja koloru. Można próbować dopasować kolor podkładu przez mieszanie z bazą (np. białą, żółtą, różową, złotą), innym odcieniem podkładu lub przy mniejszej różnicy kolorów - pudrem nakładanym na podkład. Kosmetyki z filtrami przeciwsłonecznymi (tymi fizycznymi) są zwykle białawe i mogą rozjaśniać optycznie makijaż.
  • Jeszcze łatwiejsze do poprawienia są kosmetyki sypkie, głównie mineralne. Można kupić same pigmenty lub bezbarwną bazę i korygować gotowe odcienie albo skorzystać z zestawów "zrób to sam" i umieszać własny kolor. 
Podam jeszcze jedną radę, o której często się zapomina. Warto się zastanowić na ile faktycznie potrzebujemy na co dzień kryjącego podkładu. Może wystarczy punktowo nałożony korektor, rozświetlacz albo oprószenie twarzy bezbarwnym pudrem? Ładny efekt dają właśnie szczególnie kosmetyki rozpraszające światło, jak pudry wykańczające, można też użyć kremu czy bazy z rozświetlającymi pigmentami.Nawet podkład czasem warto nałożyć tylko na jedną strefę i dobrze rozetrzeć granicę. Warto poeksperymentować, może w ten sposób uda się uzyskać o wiele lepszy, świeży wygląd.

wtorek, 10 grudnia 2013

Idealny makijaż

Image courtesy of posterize / FreeDigitalPhotos.net
Czasem dostaję pytania dlaczego rzadziej piszę notki niż na początku bloga - powodem jest głównie to, że opisałam najważniejsze sprawy, czyli teoretyczne podstawy analizy kolorystycznej, podziału na dwanaście podtypów i opisałam wszystkie typy. Obecnie piszę tylko wtedy, kiedy jakieś pytania od czytelniczek bloga lub forumowiczek Wizażu.pl powtarzają się, lub gdy trafię na jakieś ciekawe zagadnienie.



Często powtarzają się pytania o nazwy konkretnych kosmetyków, odcieni dla poszczególnych typów urody. Zwykle polecam zagraniczne strony, takie jak 12blueprints, Truthisbeauty oraz różne fora i grupy zrzeszające osoby o danym typie urody. Osobiście nie mam do czynienia z tyloma kosmetykami i osobami, żeby zgromadzić jakąś listę - można by ewentualnie spróbować taką listę zbudować z pomocą Polek. Z tego, co widzę sporym problemem jest to, że duża część kosmetyków z zagranicznych list jest trudno dostępna w Polsce lub zbyt drga. Jak więc kupować kosmetyki dla swojego typu?

Mały przewodnik kupowania kosmetyków:

  1. Dobór kolorów wg właściwości typu.

    Czyli powrót do teorii - szukamy kolorów swojego typu. Np. intensywna zima chłodnawych, ale nie skrajnie chłodnych, bardzo czystych kolorów, szminek kontrastujących ze skórą. Ciepła jesień - bardzo ciepłych, dość przygaszonych, przełamanych brązem kolorów, szminek nie nazbyt kontrastowych. Osoby z dobrym rozróżnianiem kolorów i wyrobionym okiem nie powinny mieć z tym większych problemów, ale reszcie może się przydać próbnik kolorów. Zresztą trafność wyboru łatwo sprawdzić nakładając produkt na twarz.

    Oprócz właściwości kolorów bierzemy też pod uwagę wskazówki co do wykończenia makijażu - u wiosen i zim bardziej błyszczące, mogą być przejrzyste, u jesieni i lat lepiej sprawdza się makijaż bardziej matowy. O tych cechach pisałam w notkach poświęconych poszczególnym typom. Radzę pamietać o tych właściwościach, bo są bardzo ważne!
  2. Poszukiwanie odcieni zbliżonych do droższych kosmetyków.

    Mamy listę szminek Diora czy choćby Revlonu, które mają być dobre dla naszego podtypu, ale nie mieszczą się w budżecie, albo nie uśmiecha nam się eksperymentowanie za taką cenę. W sklepie oglądamy testery - można użyć na ręce żeby porównać z innymi markami albo od razu na ustach, żeby ocenić efekt. Nie każdy dopuszcza używanie testerów na ustach (chociaż można kombinować żeby było higieniczniej), więc nie nalegam.

    Kosmetyki trudno dostępne - polecam wyguglować zdjęcia szminki, porównać różne zdjęcia, i na ustach i w opakowaniu, żeby wyrobić sobie wyobrażenie, jak taka szminka wypada na żywo. Poszukać podobnego koloru innej marki.
  3. Zrób to sama, czyli kosmetyki własnej roboty albo tuningowane.


    Jeśli trudno nam znaleźć wymarzone odcienie, zawsze zostaje ostatnia deska ratunku, czyli dostępne w Internecie składniki do własnoręcznego przygotowania kosmetyków lub korekcji odcienia kosmetyków sklepowych.

    Szczególnie przydają się do produkcji lub korekcji podkładów i pudrów. Jak już pewnie wiecie, w analizie kolorystycznej kluczowy jest kolor karnacji i makijaż nie powinien go fałszować. Niestety na rynku jest dostępny śmiesznie mały wybór odcieni w porównaniu do potrzeb. Na ogół najbardziej sobie z tego zdają kobiety o bardzo jasnej karnacji, które się nie opalają oraz osoby o ciemniejszej niż przeciętna karnacji, ale tak naprawdę również "średniaki" bardzo często noszą zupełnie zły kolor. Więcej o robieniu pudru we właściwym odcieniu napiszę w następnej notce.

    Problem mogą mieć też kobiety, których typ urody akurat mocno się mija z aktualnie najmodniejszymi kolorami albo których "wersje" kolorów rzadko się produkuje np. zimny pomarańcz. Tutaj też własnoręczne zmieszanie pigmentów powinno rozwiązać problem.


    I na koniec:
    Pamiętajcie, że z listą szminek dla podtypu jest tak, że wszystkie kolory będą mniej więcej dobre, ale to nie znaczy ze wszystkie będą doskonałe. Dlaczego tak jest? Jak już pisałam, twarz ma najmniejszą tolerancję na odstępstwa od harmonii kolorystycznej. W makijażu bardziej niż w ubraniu liczy się indywidualny poziom kontrastu i waloru. Dlatego nawet u osób o tym samym typie urody szminki będą dawały nieco inny efekt, przez co każda może za idealne uważać inne odcienie.

środa, 30 stycznia 2013

Pytań ciag dalszy - kolorowe cienie do powiek

http://www.flickr.com/photos/66471017@N00



Co do kolorowych cieni do powiek, wiele osób mnie o to pyta... moim zdaniem jest jedna zasada dla wszystkich typów - najlepiej wyglądają odcienie z naszej palety, ale w makijażu nie każdy kolor wygląda naturalnie, nawet jeśli jest w harmonii z naszą naturalną kolorystyką (np. niebieskie usta, papuzie kolory na powiekach). Wszystko zależy od efektu, jaki chcemy osiągnąć, do tego należy wziąć pod uwagę indywidualny kolor skóry, oczu i włosów - cień może pasować kolorystycznie, ale nie każdy będzie podkreślał kolor oczu albo wtapiał się w skórę.

Dlatego, jeśli komuś zależy na bardzo naturalnym makijażu oczu, polecam stosować kolory z palety typu zbliżone do odcienia skóry wokół oczu (kolor może się różnić od reszty twarzy!), a jeśli ktoś chce się pobawić kolorem - też najlepiej sięgnąć do własnej palety, ale wybierając odcienie kolorowe.

Dla efektu "neonowego" lub teatralnego najlepiej użyć kolorów z palet sąsiednich typów, będą wyglądać trochę sztucznie i bardziej się odcinać od twarzy.


niedziela, 30 grudnia 2012

Kolory włosów i oczu typowe dla pory roku?

Z okazji minionych Świąt i zbliżającego się Nowego Roku dziś post nieco bardziej rozrywkowy, to znaczy mniej teorii a więcej przykładów.

Wytrwali czytelnicy zapewne już zauważyli, że prezentowany tu podział zakłada, że z grubsza każdy typ może mieć każdy kolor włosów czy oczu, z tym że oczywiście w różnych odcieniach. Zapominamy zatem o różnych stereotypach wiążących stale kolor włosów z typem urody, przytoczę znalezione w sieci przykłady typów urody. Niektóre wpasowują się w stereotypy, inne nie.



Jeśli chodzi o przykładowe zdjęcia, to analiza kolorystyczna nie działa w ten sposób, że można odgadnąć swój typ oceniając czy jest się podobnym do osoby ze zdjęcia - czasem może stanowić to pewną wskazówkę, ale raczej z rodzaju "od czego zacząć" niż "to musi być to". Jednak warto obejrzeć kilka zdjęć przedstawiających osoby o jednym typie urody ale różnych kolorach włosów itd.żeby lepiej zrozumieć jak ten system działa, a jak nie. Żeby nie było, że mi się tylko zdaje, podam przykłady głównie osób, których typ został określony przez profesjonalistów na żywo. Wyjątkiem są zdjęcia celebrytów z Truth Is Beauty, co do których nie zawsze można być pewnym na 100% ale dobrze ilustrują pewne zasady.



Dobra notka truthisbeauty.com, wyjaśniająca dlaczego kolor włosów i oczu nie określa typu (po angielsku)


I podobna o wiosnach i latach.

Wiosna

Zacznijmy od wiosny. Pewnie zauważyłyście, że mnóstwo źródeł, szczególnie w internecie lansuje stereotyp wiosny jako blondynki i to jasnej, czasem szatynki, ale jak już to raczej o niezbyt ciemnych złotobrązowych włosach. Tymczasem każda osoba o typie urody charakteryzującym się czystymi i ciepłymi barwami będzie wiosną i tak, jest możliwe przy ciemnych włosach. Oraz przy rudych.

Przykłady:

  • Intensywna wiosna o ciemnobrązowych włosach i zielonkawych oczach - tutaj
  • Intensywna wiosna o ciemnobrązowych oczach i czarnych włosach - tutaj
  • Ciepła wiosna o ciemnobrązowych włosach i szarawych (chyba) oczach - tutaj
  • Jasna wiosna o popielatobrązowych, ciemnych włosach - tutaj
  • Przykłady znanych jasnych wiosen, w tym rudej na Truth Is Beauty - tutaj

Z wyjątkiem ostatniego linka o gwiazdach, wszystkie panie pokazane na 12blueprints są po profesjonalnej analizie kolorystycznej na żywo, więc śmiało można założyć, że to na pewno jest ich typ.

Lato

Jeśli chodzi o lato, często przesadza się opisując jego chłód. Czysto zimne jest tylko chłodne lato. Reszta może mieć całkiem widoczne ciepłe tony. Często też zbyt dużą wagę przywiązuje się do jasności włosów u jasnego lata - tymczasem, podobnie jak u jasnej wiosny często spotyka się jasne typy o całkiem ciemnych włosach, za to jasnych, mało wyraźnych brwiach. Jeśli chodzi o zgaszone lato, to jest to typ o dużej rozpiętości kontrastowości, co też może zbijać z tropu. Co ciemniejsze lata mogą być mylnie oceniane jako zimy.

  • Jasne lato, ciemnopopielate włosy - tutaj
  • Bardziej stereotypowe jasne lata, ze szczególnym studium Cate Blanchett, jak się okazuje mistrzyni koloru - tutaj
  • Chłodne lato o brązowych włosach - tutaj
  • "Modelowy przykład zgaszonego lata" - pośrodku skali, podobno rzadko spotykany - tutaj 
  • Gwiazdy o typie zgaszonego lata - tutaj
  • Chłodne lata, klientki Elea Blake Studio - tutaj
  • Chłodne lato o zielonych oczach - tutaj

 Jesień

Jesień - tutaj pokutuje stereotyp rudzielca bądź ciepłego, złotawego wręcz brązu włosów. Również oczy jesieni nie zawsze muszą być cieplutkie. Pamiętajmy, że na typ kolorystyczny największy wpływ ma kolor karnacji, u jesieni jest ona ciepła i zgaszona.

Ciepła jesień o bardzo ciemnych włosach i brązowych oczach (drugi obrazek od góry)

Łagodna jesień i jej naturalne pasemka

Ciemna jesień

Łagodna jesień


Ciekawe typowanie na truthisbeauty.com:
Łagodne jesienie
Ciepłe jesienie
Ciemne jesienie

Zima

Zima najczęściej jest błędnie ograniczana do brunetek i ciemnych szatynek, albo dzielona na podtypy według koloru oczu. Inny błąd - zakładanie, że zima o ciemnych oczach musi być ciemną zimą, a intensywna zima musi mieć bardzo czysty kolor oczu i bardzo ciemną oprawę.

intensywna zima, ciemnooka

intensywna zima, brązowe oczy, średnio brązowe włosy

ciemna zima o jasnej cerze

ciemna zima o zielonych oczach i brązowych włosach

chłodna zima  o blond włosach
i ta sama osoba w czarnej peruce

intensywne zimy

Porównanie dwóch intensywnych zim o różnym rodzaju urody

sobota, 8 grudnia 2012

Odpowiedzi na różne pytania i wątpliwości - FAQ

Zwykle staram się, żeby jedna notka poruszała tylko jeden temat, ale z uwagi na często pojawiające się pytania postanowiłam wrzucić wszystko do jednej notki. Mam nadzieję, że ta forma będzie pomocna.


Czy w makijażu i farbowaniu włosów powinnam stosować kolory z palety mojego typu?
Tak, kolory makijażu powinny spełniać cechy typu (np. u intensywnej zimy czyste, z dodatkiem ciepła ale przewagą chłodu) ale trzeba również dopasować kolory makijażu i  włosów do naszego naturalnego poziomu kontrastów. 

Palety, które pokazuję na blogu dotyczą kolorów ubrań. W makijażu nie nie każdy kolor będzie wyglądał naturalnie. Może brzmi skomplikowanie, ale wystarczy sobie wyobrazić - to że komuś ładnie w kobaltowoniebieskiej bluzce, nie znaczy, że będzie wyglądał naturalnie w takiej szmince 

Odpowiedni kolor kontrastów jest również bardzo ważny i zbyt duże odejście od niego np. wzmocnienie lub rozmycie kontrastów sprawi, że będziemy wyglądać gorzej.

Czy mogę nosić kolory od innych podtypów swojej pory roku oraz od typu siostrzanego?
Tak, ale im bliżej twarzy tym mniejsza tolerancja na odstępstwa od reguł kolorystycznych.

1.Najlepsze efekty dają kolory spełniające warunki podtypu (np. u czystej wiosny bardzo czysty oraz lekko ciepły). Takie kolory stosujmy w makijażu i przy farbowaniu włosów.

2.Następnie kolory innych podtypów pór roku i kolory siostrzanego typu. Niektóre z tych kolorów mogą być już zbyt niepasujące, ale wiele będzie wyglądać całkiem ładnie. Jednak efekt nie będzie takim "wow" jak przy twojej palecie. Bez makijażu lepiej unikać takich kolorów, ale jeśli nosimy makijaż, to możemy sobie poradzić z tym kolorem nawet na bluzce.

3. Kolory z typów, z którymi łączy nas mniej - np. inne ciepłe typy, inne czyste typy. I tu można znaleźć coś znośnego, ale jeśli położymy blisko twarzy możemy zauważyć jakiś dysonans. Jeśli zależy nam na noszeniu tego koloru, można pokombinować, np. trzymając je dalej od twarzy.


Jeśli jestem typem x, czy to znaczy, że nie mogę nosić zielonego/czerwonego/żółtego?
Pewnie po prostu nie trafiłaś na "swój odcień". Niestety nie wszystkie kolory równie łatwo znaleźć w ubraniach. Ma na to wpływ moda, gust klientów i kilka innych czynników. Jeśli przyjrzysz się paletom to zobaczysz, że w sumie każdy typ ma swoją wersję każdego koloru. 


W mojej palecie jest kolor fioletowy/czerwony/zielony, a ja wyglądam fatalnie w takim kolorze, czy to znaczy że nie jestem tym typem?

Jeśli pozostałe kolory pasują i ogólnie większość kolorów z palety pasuje ci bardziej niż kolory z pozostałych palet, to znaczy ze jesteś tym typem. Co do niepasującego koloru - czy jesteś pewna że mówisz o dokładnie tym samym kolorze? Każdy odcień ma wersję chłodniejsze, cieplejsze, czystsze, bardziej zgaszone, jaśniejsze i ciemniejsze. Możesz wyglądać ohydnie w 99 wersjach czerwieni i ślicznie w setnym kolorze.
Nie oznacza to również, że musisz nosić wszystkie kolory z palety. W zależności od gustu, możesz po prostu nie lubić jakichś kolorów. Nie musisz ich nosić, ale na wszelki wypadek dobrze wiedzieć, które będą twarzowe.

Jest mi wyjątkowo dobrze w kolorze spoza mojej palety, co to znaczy?

Podobnie jak w poprzedniej odpowiedzi - należy się upewnić czy mówimy o tym samym kolorze i czy pozostałe kolory z palety pasują. Pamiętajmy, że czasem trudno określić właściwości koloru, szczególnie osobom niewprawionym.  
Często jest tak, ze ludziom się może właśnie wydawać, że np. jest im dobrze w bardzo jaskrawym kolorze, tymczasem kolor, który mają na myśli wcale nie jest zupełnie czysty, tylko na nich wygląda tak wyraziście - podobnie jest z odczuwaniem kolorów poszarzałych, ciepłych, zimnych itp. Często tak się zdarza w przypadku kolorów takich jak intensywna czerwień, fuksja, kobalt - tak naprawdę pasują typom intensywnym, ale inny typy mają kolory bardzo podobne choć mniej intensywne. Każdą wątpliwość tego rodzaju powinno rozwiać przymierzenie tych kolorów na żywo.

Czy typ kolorystyczny może się zmienić w ciągu życia?


Specjaliści twierdzą, że mniej więcej około dwudziestki typ urody się ustala. Wcześniej, u dzieci i młodzieży typ może się zmienić w trakcie dorastania, dlatego nie należy się sugerować wyglądem z dzieciństwa. Można się trochę zmienić w procesie starzenia (siwienie, pociemniała skóra, przebarwienia, zmniejszenie kontrastów), ale raczej nie tyle, żeby zmienić porę roku, raczej można przejść w bardziej przytłumiony podtyp.

Czy można sztucznie zmienić typ urody na inny?


Największy wpływ na pasujące kolory, czyli nasz typ kolorystyczny ma odcień skóry. Nie kolor włosów ani oczu - one grają raczej drugorzędną rolę, chociaż mają oczywiście wpływ.
Pewnie czasem widujecie kobiety z farbowanymi włosami, u których coś mocno nie gra - to kwestia koloru skóry.

Można sobie zmienić łatwo kolor włosów, jeśli zmiana jest drastyczna to często trzeba też poprawić kolor brwi. Kolor oczy też można zmienić soczewkami, z różnym efektem. Jednak kolor skóry nie tak znowu łatwo zmienić.

Należy więc wybierać kolory włosów pasujące do karnacji przede wszystkim. Oczywiście wygląd można zmienić drastycznie, efekty są bardzo różne.
 

Teoretycznie można więc całkowicie zmienić typ urody przez zmianę koloru włosów, oczu i karnacji. Jednak jest to proces skomplikowany, aby osiągnąć dobry, naturalny efekt trzeba mocno popracować nie tylko nad kolorem włosów czy oczu ale też nad makijażem. Więc raczej nie można "bezwysiłkowo" zmienić typu tylko farbując włosy. Jeśli po zmianie koloru włosów okazuje się, że kolor wygląda zaskakująco naturalnie i pasuje świetnie, nie pobrzydza, to znaczy ze po prostu zawsze się było typem, któremu taki kolor pasuje. Istnieją naturalne blondynki będące zimami, tak samo jak brunetki - wiosny i lata. 

Inną sprawą jest osobisty gust, wielu osobom podoba się bardziej nienaturalny kolor włosów, bo jest ładniejszy sam w sobie, przyciąga uwagę itp, nawet jeśli ich twarz lepiej wygląda w naturalnym kolorze. Część osób lubi nienaturalne, mocno przerysowane efekty.


sobota, 1 grudnia 2012

Mysi blond, ziemista cera - czyli o znaczeniu popularnych określeń

Czytając różne artykuły, notki, dyskusje, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że niektóre terminy są rozumiane w bardzo różny sposób, co utrudnia komunikację. Postanowiłam więc zrobić listę różnych terminów wraz ze znaczeniami, które ja uważam za poprawne. Jeśli nie zgadzacie z definicją któregoś z nich, dajcie mi znać. To nie jest lista wszystkich możliwych określeń karnacji itp., tylko próba wyjaśnienia pewnych kwestii.

Określenia włosów


  • Mysi blond, myszaty blond - trudny do określenia kolor włosów, łączący barwę szarą i brązową. Ten kolor łączy w sobie tony chłodne i ciepłe, przewaga może być po jednej lub drugiej stronie, jednak nie jest zbyt wyraźna.Kolor jest więc bliski neutralności. Może być jaśniejszy lub ciemniejszy. To nie jest to samo co popielaty lub perłowy blond, które są kolorami zupełnie chłodnymi. Nazwany tak na cześć domowej myszy, która jest właśnie szarobura:
  • Świński blond - brzydkie określenie typu urody charakteryzującego się bardzo jasnymi, prawie białymi włosami, jasną oprawą oczu i różowawą karnacją. Lepiej nie używać tego określenia wobec innych.
  • Popielaty blond - blond o szarym, chłodnym zabarwieniu. 
  • Platynowy blond - bardzo jasny blond, biały lub prawie biały o chłodnym lub neutralnym zabarwieniu.
  • Piaskowy blond, beżowy blond - blond o neutralnym zabarwieniu, łączący tony chłodne i ciepłe. Zwykle oznacza kolor czysty, niezgaszony, najczęściej używa się go do określenia koloru farby do włosów.
  • Złocisty blond, złoty blond, ciepły blond, słoneczny blond - blond o odcieniu zdecydowanie ciepłym, może być jasny lub ciemny.
  • Miedziany blond, rudoblond - włosy blond o rudawym, czerwonawym odcieniu
  • Kasztanowe włosy - włosy brązowe o czerwonawym, rudawym odcieniu.
  • Chłodny brąz, popielaty brąz - włosy brązowe w odcieniu chłodnym

Określenia skóry

  • Ziemista cera - uwaga, to nie jest określenie koloru karnacji, tylko przypadłości cery. Określa się tak cerę jakby szarawą, wyglądającą na przykurzoną, przybrudzoną. Nie ma to nic wspólnego z jasnością czy odcieniem karnacji. 
  • Porcelanowa karnacja - skóra bardzo jasna z odcieniem różowym.
  • Oliwkowa cera - cera o odcieniu żółtawym, ale chłodnym, nie ciepłym. Może być jasna lub ciemna.
  • Złotawa, złocista cera - cera o odcieniu żółtawym i ciepłym. Może być jasna albo ciemna.
  • Karnacja brzoskwiniowa - skóra jednocześnie ciepła i zaróżowiona. 
  • Śniada cera, smagła cera - ciemna karnacja - pojęcie dość niejasne, bo dla każdego może oznaczać coś trochę innego.
  • Skóra koloru kości słoniowej - jasna skóra o barwie lekko żółtawej, kremowa.
  • Cera naczynkowa - cera z widocznymi popękanymi naczynkami krwionośnymi.To nie to samo co cera różowawa czy porcelanowa. Skóra o dowolnym odcieniu może mieć popękane naczynka.
  • Skóra opalona - to nie jest nazwa typu karnacji. Opalenizna to reakcja na słońce, skóra o różnych odcieniach i stopniach jasności może się opalić.

piątek, 30 listopada 2012

Analiza kolorystyczna dla mężczyzn

Najczęściej czyta się o analizie kolorystycznej w kontekście mody i wizażu kobiet, tylko od czasu do czasu można się natknąć na jakiś artykuł czy notkę o typach kolorystycznych dla panów. Oczywiście głównym powodem jest ogólnie mniejsze zainteresowanie mężczyzn taką tematyką, ale są jeszcze inne powody. Postaram się tutaj odpowiedzieć na kilka najczęściej zadawanych pytań co do analizy kolorystycznej mężczyzn.

  • Czy mężczyźni dzielą się na takie same typy urody jak kobiety?
  • Po co mężczyznom analiza kolorystyczna, skoro i tak noszą niewiele kolorów i to poważnych?
  • Po co mężczyznom analiza kolorystyczna, skoro się nie malują?
  • Po co mężczyznom analiza kolorystyczna, skoro facet ładny być nie musi? 
Po kolei:
  • Tak, podział na 12 typów odnosi się do wszystkich ludzi, kobiet, mężczyzn i dzieci. Zasady są takie same dla wszystkich.
  • Skoro wybór jest ograniczony, tym bardziej powinni zwracać uwagę na kolory. Poza tym już wiemy że każda barwa ma wiele tonów - nawet szary może być czysty lub zgaszony, chłodny lub ciepły. Nie każdemu ładnie w każdym kolorze!
  • I znowu - to nie jest argument przeciw, to jest argument za. Właśnie dlatego, że mężczyźni się nie malują, nie mogą zamaskować makijażem złych efektów noszenia niewłaściwego koloru.
  • I tu przechodzimy do meritum sprawy. Efektem noszenia odpowiednich kolorów jest lepszy, ładniejszy wygląd w tym sensie, że twarz wygląda wyraźniej, cera - zdrowiej i ogólnie robi się wrażenie zdrowszej, energicznej i wyrazistej osoby. Kolejnym skutkiem ubocznym jest to, że wygląda się bardziej elegancko, ubrania wyglądają lepiej.
Jeśli chodzi o dobór kolorów ubrań, mężczyźni popełniają te same błędy co kobiety - często wydaje im się, że trzymając się "bezpiecznych", klasycznych kolorów nie mogą popełnić błędu. Oczywiście  wiemy już, że tak nie jest. Częste jest też trzymanie się starych przyzwyczajeń lub kupowanie ubrań bez przymierzania oraz wzorowanie się na osobach o zupełnie innym typie urody.

Główną różnicą jest rzadsze u mężczyzn niż u kobiet podążanie za sezonowymi trendami w modzie dotyczącymi kolorów oraz rzadsze farbowanie włosów, co nie powoduje częstych u kobiet dysharmonii między naturalną  urodą a farbowanym kolorem. Natomiast nie używanie makijażu sprawia, że trudno zamaskować negatywny efekt jaki niewłaściwy kolor wywiera na wygląd twarzy.

Jak niewłaściwe kolory wpływają na wygląd

W poście o twarzowych kolorach pisałam już o wpływie koloru na wygląd, rozważmy go raz jeszcze pod kątem wyglądu mężczyzn.

Twarzowy kolor:
  • Nadaje skórze ładny koloryt, a więc nadaje zdrowy i świeży, energiczny wygląd. Nikt chyba nie chce chodzić z zielonkawą, zżółkłą, zszarzałą lub sinawą twarzą? A już na pewno nie na rozmowę kwalifikacyjną albo randkę.
  • Sprawia, że twarz staje się wyrazista. Nie chcemy przecież, żeby nasza twarz wyglądała nijako, jak rozmyta - to daje wrażenie bycia zupełnie nudną i nieważną osobą.
  • Wpływa na wygląd całości ubrania - kolory dobrane do typu urody i siebie nawzajem nadają elegancki wygląd i indywidualny styl. Zapobiega to "efektowi pożyczonych ciuchów", kiedy ubrania wyglądają jak nie nasze.

Czego nie należy się bać

  • Analiza kolorystyczna nie jest zabiegiem kosmetycznym, nie wymaga stosowania makijażu lub farbowania włosów
  • Nie ma ryzyka, że klientowi zostanie przydzielona paleta "niemęskich", niepoważnych kolorów. Przede wszystkim każda paleta zawiera różne kolory - jasne, ciemne, "poważne" i bardziej pstre. Po drugie, jeśli założymy kolor pasujący naszemu typowi wrażenie będzie harmonijne i nawet jaskrawy zdawałby się kolor nie będzie wyglądał niepoważnie, a zgaszony kolor nie będzie wyglądał mdło.
Mam nadzieję, że ta notka rozwiała ewentualne wątpliwości. Jeśli macie jakieś pytania labo uwagi - proszę o komentarz.

czwartek, 29 listopada 2012

Skąd się bierze kolor skóry, oczu i włosów?

Czytając różne quizy i testy o typach urody często można odnieść wrażenie, że nasz kolor włosów, skóry czy oczy w ogóle nie pasuje do opisu, że jest jakiś "pomiędzy" albo nijaki. Na ogół dzieje się tak dlatego, że nasze naturalne kolory są często złożone, podczas gdy mówiąc "ciepły kolor włosów, chłodna karnacja", zwykle wyobrażamy sobie kolory czyste, albo kolory kosmetyków (podkładów, farb do włosów). Tymczasem różnice w kolorach u różnych osób mogą być nawet bardzo subtelne.

Co to ma do analizy kolorystycznej? Po prostu sprawia, że najczęściej trudno dopasować kolor karnacji, włosów i oczu do wzorów, próbek, tablic itp. Dlatego na tym blogu nie pokazuję żadnych tablic "typowe kolory włosów zimy", przykładów "jeśli twoje włosy są takiego koloru, jesteś czystą zimą". Żywy człowiek to nie postać z kreskówki, gdyby tak było do makijażu wystarczyłby nam komplet pisaków.

Jako przykład pod rozwagę podaję link do dzieła Angeliki Dass, Humanae:

Angelica Bass, Humanae

Artystka po wykonaniu portretu każdego z modeli pobrała ze zdjęcia próbkę koloru o wymiarach 11 na 11 pikseli po czym dopasowała uzyskany kolor z barwami systemu Pantone. Jak widzicie efekty są różne, szczególnie w przypadku osób o zaróżowionej skórze rezultat jest niedokładny. Zaczerwieniona skóra nie jest po prostu równo różowa.

W dalszej części będzie o naukowym wytłumaczeniu złożoności ludzkiego "umaszczenia". Ta wiedza nie jest niezbędna do ustalenia swojego typu, chociaż może może pomóc. Jeśli więc poczujecie się znudzone, możecie sobie ją z czystym sumieniem odpuścić.

Kolor skóry


Naturalnym barwnikiem ludzkiej skóry jest melanina. Melanina występuje w kilku kolorach, a dzieli się na dwa główne rodzaje:
  • Eumelanina - barwnik brązowy lub czarny (są to dwa rodzaje tego barwnika)
  • Feomelanina - barwnik czerwony
 Jasna eumelanina w małej ilości daje kolor żółty, w dużej - brązowy, zaś ciemna - w małej ilości szary, a w dużej czarny.
Feomelanina w małej ilości daje kolor różowawy lub pomarańczowy,w dużej czerwony.

Mieszanina tych barwników może dawać różne kolory, podobnie jak w przypadku mieszania farb. I tak samo jak przy farbach, ostateczny kolor zależy nie tylko od składowych pigmentów, ale również ich ilości i proporcji.
Skóra ludzka bez barwnika jest przejrzysta, więc dodatkowo na jej odcień wpływa kolor naczyń krwionośnych - czerwonych naczyń tętniczych i fioletowy lub niebieskawy kolor naczyń żylnych.

Mamy więc wszystkie podstawowe kolory żółty, czerwony i niebieski oraz biały i czarny. Teoretycznie można by uzyskać wszystkie kolory tęczy, ale w praktyce tak nie jest, ponieważ kolory prześwitujące przez skórę nie są aż tak mocne, by zdominować kolor skóry (z wyjątkiem czerwonego i bardzo jasnej skóry).

Co to oznacza dla  analizy kolorystycznej? 
Barwa skóry jest złożona, więc nie musi być czysto ciepła lub czysto chłodna, może mieć bardzo rożne odcienie. Ponieważ sporo osób nie ma wprawy w odróżnianiu kolorów ciepłych od chłodnych, oraz ze względu na fakt, że kolory są trochę inaczej odbierane w zależności od tego jakimi innymi kolorami są otoczone - określenie tonacji skóry może być trudne na pierwszy rzut oka. Może, nie musi. Ale jest to powód, dla którego w ocenianiu swojego typu powinnyśmy się oprzeć na pasujących kolorach.

Kolor włosów


We włosach występują barwniki takie same, jak w skórze, czyli żółtobrązowy, szaroczarny, czerwony.

Mała koncentracja żółtobrązowego daje złocisty kolor, wysoka - ciepły brąz.
Mała koncentracja szaroczarnego daje kolor popielaty, wysoka - czarny.
Mała koncentracja czerwonego daje kolor pomarańczowy, wysoka - rudy.

Oczywiście często, a nawet chyba najczęściej we włosach występuje kombinacja tych pigmentów. Np. czarne włosy zawsze mają w składzie inne pigmenty oprócz czarnego, na ogół nie widać ich pod czernią, ale mogą nadawać różne refleksy. Połączenie małych ilości czarnego barwnika z innymi kolorami daje mniej lub bardziej chłodnawe odcienie blondu i brązu. Kombinacje czerwonego barwnika z innymi dają złotorude i kasztanowe włosy. Itd.

Kolejna sprawa: feomelamina (nadająca ciepłe i rudawe tony) jest stabilniejsza chemicznie niż barwnik czarny, ale mniej stabilna niż barwnik brązowy. To sprawia, że w trakcie utleniania włosów lub naturalnego płowienia (od słońca) najszybciej ulega rozkładowi barwnik czarny, następnie pomarańczowoczerwony a na koniec żółty, i dopiero potem włosy stają się białe (jeśli uda dojść się do tego etapu bez niszczenia włosów). Dlatego można mieć włosy ciemne o chłodnym odcieniu, ale płowiejące na cieplejszy odcień.

Kolor oczu


Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, kolor oczu nie zależy po prostu od rodzaju pigmentu w tęczówce, ale jest bardzo złożonym zjawiskiem. Na kolor oczu wpływa struktura tęczówki, jej pigmentacja, tkanka łączna oraz naczynia krwionośne.

W rzeczywistości barwniki obecne w oku to tylko brązowa lub czarna melanina! Skąd więc inne kolory? Są one efektem rozproszenia światła w tęczówce. Przyjmuje się, że różne rodzaje rozpraszania nadają kolor niebieski lub szary, natomiast zielony jest wynikiem nałożenia się błękitnej barwy wywołanej rozpraszaniem i barwy żółtawej, którą nadaje mała ilość brązowej melaniny. Jak widać jest to dość skomplikowane.

Co więcej, oczy często nie są równomiernie zabarwione - można mieć tęczówkę podzieloną na obszary różnych kolorów, ułożonych od środka do zewnątrz, kolory mogą przechodzić w siebie płynnie lub mocno się odróżniać.